Wolfgang Steiert „My także jesteśmy zmotywowani”

Wolfgang Steiert,
ur: 19.04.63, żonaty, dwójka dzieci
II trener reprezentacji Niemiec
1989/90 dyplom trenera w Kolonii
Od 1991 trener reprezentacji Niemiec (kadra-B)
Od 1992 drugi trener reprezentacji Niemiec (kadra-A)

Wolfgang Steiert jest nie tylko drugim trenerem reprezentacji Niemiec, jest także głównym opiekunem najlepszej niemieckiej dwójki, Martina Schmitta i Svena Hannawalda.
Od wielu lat Steiert intensywnie pracuje ze wszystkimi skoczkami A-kadry ze Schwarzwaldu, szczególnie właśnie z Martinem Schmittem i Svenem Hannawaldem.
„To co my potrzebujemy, to absolutne wzajemne zaufanie pomiędzy trenerem, a zawodnikami. To jest główny warunek, aby osiągać sukcesy.
Jeśli jest zaufanie, powstaje symbioza w drużynie. Tylko tak można mieć wielkie rezultaty”, powiedział Steiert.

Podczas minionej zimy mogło wyglądać to jak „lekkie ćwiczenie”, ale mieliśmy naprawdę ciężką próbę za sobą.
Czasy nie zawsze były takie jak są dzisiaj, szczególnie dla Svena Hannawalda.

W 1996 Sven Hannawald stał przed zakończeniem kariery
„W 1996 Sven Hannawald nosił się z zamiarem „rzucenia wszystkiego”. Mając wtedy 22 lata, Hannawald nie miał żadnych osiągnięć”, przypomina sobie Steiert.
„Niewiele brakowałoby i temat Hannawalda byłby, przynajmniej w sprawach skoków narciarskich, historią.
Tylko ludzie w kadrze wiedzieli o tym, a dziś nazwisko Hannawald coś znaczy”.

Ale wszystko poszło zupełnie inaczej.
„Osiągnięcia Hannawalda w Pucharze Kontynentalnym ocaliły jego karierę. Reinhard Hess i ja byliśmy zgodni, że sukcesy z zimy w Pucharze Kontynentalnym usprawiedliwiają nominację do pierwszej drużyny dla Hannawalda. Wtedy znajdował się w nim potencjał taki jak dziś. Kilku działaczy chciało usunięcia Hannawalda z kadry i tego, aby zakończył karierę w zimie 1996 roku, ale z Reinhardem Hessem uznaliśmy, że powinien zostać w drużynie.

Sezon 1997/98 był pierwszym „Rokiem Hannawalda” jak określa to Steiert. Miejsce drugie w klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni, reszta jest historią.

„Przerwa ma dobre strony”
Wolfgang Steiert obecnie prowadzi zajęcia z dwójką najlepszych zawodników w Schwarzwaldzie, Martinem Schmittem i Svenem Hannawaldem, którzy dziś są także ciągłym zmartwieniem kraju.
FIS Letnie Grand Prix 2002 dobiega końca bez tej dwójki i bez jednego z trenerów w niemieckiej kadrze.
„Przerwa, jak ta Martina i Svena, ma także dobre strony.
Byłem bardzo zadowolony ze skoków Martina Schmitta w Predazzo. To wyglądało już bardzo dobrze.
Zrezygnowaliśmy ze startów w Lahti i Innsbrucku, żeby móc dalej w spokoju realizować program treningów.
„Hanni” jest już w lepszej kondycji, niż był rok temu w lecie.
To jest skutek tego, że w ostatnich tygodniach nie mógł robić więcej oprócz treningów kondycyjnych.
Teraz wolno będzie mu grać w piłkę nożną i w tenisa, więc sytuacja jeszcze się poprawi.
Przypuszczalnie, Sven za tydzień będzie mógł oddać pierwszy skok”.

„Mniejsze pole manewru”
„Czasami nie jest łatwo trenować supergwiazdy, chodzi o konflikty, różnice zdań i inne sprawy.
Ma się często mniejsze pole manewru.
Ale u nas obecnie wszystko gra, jak powiedziałem, najważniejsze jest zaufanie pomiędzy wszystkimi uczestnikami, wszystko jest pod kontrolą.
Tak jest także z innymi zawodnikami ze Schwarzwaldu: Duffnerem, Herrem i do ostatniej zimy także z Hansjörgiem Jäkle.
Najważniejszym osiągnięciem jest tytuł indywidualny, ale żeby to osiągnąć musi funkcjonować drużyna. W przeciwnym wypadku nic się nie osiągnie.

Kim byliby Schmitt i Hannawald bez Steierta?
„Wszyscy trzej bylibyśmy nie tam, gdzie jesteśmy teraz.
Przy nas zyskują inni i my umacniamy się.
Obu naprawdę dużo zawdzięczam.
Jak powiedziałem, sam jeden nie wygra niczego, ale drużyna może osiągnąć wiele”.

Na pytanie jak przygotowują się niemieccy zawodnicy do walki przeciw drużynom, które w ostatnim czasie zmieniły trenerów (Austria, Finlandia, Norwegia, Stany Zjednoczone) i dokonały wyraźnych postępów, Steiert krótko odpowiada:
„Nie mamy wprawdzie żadnej nowej drużyny, ale my także jesteśmy zmotywowani”.
Naturalnie, po ostatnim sezonie nie ma żadnych podstaw, aby zmieniać trenera niemieckiej kadry.
Nigdy nie zmienia się zwycięskiej drużyny.
To zdanie obowiązuje w Niemieckim Związku Narciarskim.

„Przygotowaliśmy kilka zmian, ulepszeń na następny sezon.
W przyszłości zostaniemy wsparci przez Jürgena Wolfa, który będzie kierownikiem do spraw nauki i badań.
Do jego obowiązków będą należeć sprawy sprzętu, wdrażanie i realizacja nowych pomysłów”.

„Oddziaływanie gwiazd”
„Młody Stephan Hocke jest bez wątpienia typem skoczka zwycięzcy” mówi Wolfgang Steiert o zawodniku z Turyngii.
„Ale obecnie Hocke potrzebuje jeszcze Schmitta i Hannawalda, żeby móc wygrać. Jeśli nie ma ich obu, wszyscy patrzą na niego i to sprawia mu jeszcze problemy.
Coś podobnego jest również Michaelem Uhrmannem. Również on zyskuje psychologicznie przy tej dwójce. Obecność w zawodach Martina Schmitta i Svena Hannawalda jest dla nich bardzo ważna”.

„W listopadzie bierzemy wszystko na poważnie”
Cele na nadchodzący sezon zimowy są dla Steierta i jego kolegów oczywiste:
„W początku listopada jedziemy całą drużyną (8 zawodników + trener + opiekun) do Skandynawii trenować na śniegu.
Naturalnie będą obecni Martin Schmitt i Sven Hannawald
i zamierzamy osiągnąć wielkie sukcesy w sezonie zimowym. Każdy może odegrać znaczącą rolę „.

Koniec listopada w fińskim Kuusamo pokaże czy nasze rachuby nie zawiodły.
Wszystkie możliwości są obecnie optymalnie wykorzystane i to jest właśnie „stara, niemiecka drużyna”.

Kategorie: Sporty zimowe

0 Komentarzy

Dodaj komentarz