Riku Äyri -Jeszcze jeden fiński trener – jeszcze jeden wymarzony start

Obok Hannu Lepistö i Miki Kojonkoskiego, Riku Äyri jest trzecim fińskim trenerem zarabiającym „na chleb” w innym kraju.
Podobnie jak Lepistö i Kojonkoski, również nowy trener kadry Stanów Zjednoczonych może zaliczyć start swojej drużyny w lecie do udanych.
Clint Jones uplasował się na drugiej pozycji w klasyfikacji Letniego Grand Prix, a Alan Alborn zajął dobre 17. miejsce.

Riku Äyri w rozmowie ze Skispringen.com

Jak zaaklimatyzowałeś się w nowym kraju?

„Dobrze, mieszkam w Park City, około trzech kilometrów od skoczni.
Od czasu organizacji olimpiady wyraźnie poprawiła się tutaj infrastruktura. Wszędzie łatwo dojechać samochodem.
Ten odcinek do skoczni właśnie przejeżdżam autem, więc nie ma żadnych problemów.
Co dotyczy pracy, najpierw musiałem zapoznać się z trenerami poszczególnych klubów, żeby dopasować różne systemy szkolenia.”
——————————-
Jak wygląda to teraz w drużynie?

„Drużyna naprawdę dobrze mnie przyjęła. Sądzę, że oczekiwano, że będę podobnym do Kaale (Kari Ylianttila).
No tak, mamy wprawdzie podobne poglądy, ale nasze metody pracy różnią się.”
——————————-
Byłeś wcześniej trenerem klubowym Lahden Hiihtoseura.
Jak znalazłeś się w amerykańskiej drużynie?

„Najpierw usłyszałem, że Kari Ylianttila przestał być trenerem reprezentacji Stanów Zjednoczonych.
Pomyślałem o swojej przyszłości i nie namyślając się długo wysłałem mu e-mail. To był taki sposób oceny.
Później rozmawiano z innymi kandydatami, ale po miesiącu spotkał się ze mną i zaproponował czteroletni kontrakt.
Nie zastanawiałem się ani minuty. Nie ma wiele możliwości, aby pracować jako trener reprezentacji. To była olbrzymia sprawa dla mnie.”
——————————-
Gdzie są główne różnice pomiędzy fińskim i amerykańskim systemem?

„Są ogromne różnice.
W Stanach Zjednoczonych nic nie jest właściwie zorganizowane i jest tylko niewielka współpraca między klubami, a związkiem.
Musimy koniecznie ją poprawić, dlatego będzie się o nią troszczył Kari Ylianttila. Moim głównym zadaniem jest trenowanie narodowej kadry.
——————————-
I jak się to dotychczas udawało?

„Najważniejsze, co osiągnęliśmy do teraz, była zmiana nastawienia zawodników do sportu i do treningu.
To musi być zawsze także przyjemnością. Jest tak wiele innych spraw w życiu oprócz skoków narciarskich.
Jeśli traktuje się to zbyt poważnie i nie ma z tego żadnej radości, można już nie zajmować się tym sportem dłużej. ”

Czy wyniki Clinta Jonesa w lecie były dla Ciebie zaskoczeniem, tak, jak dla kibiców?

„Oczywiście. To było wielkie zaskoczenie dla mnie. Już jego stabilność mnie zaskoczyła, chociaż on ma dopiero 17 lat.
Alan Alborn musiał się pogodzić, że Clint był lepszy niż on sam.
To nie było łatwe dla Alana.”
——————————-
Jak oceniasz wspólną pracę z Kari Ylianttilą dla amerykańskich skoków narciarskich?

” Kari Ylianttila jest obecnie już ósmy rok w Stanach Zjednoczonych. On uczynił już niewiarygodnie dużo dla tutejszych skoków.
To jest nieoceniona praca.
Podziękowaniem dla Kariego są teraz wyniki amerykańskich zawodników, naprawdę na wysokim poziomie.”
——————————-
A jak przedstawia się sytuacja z juniorami,
za Jonesem i Albornem?

„Nie działa to jeszcze tak dobrze. W klasie skoczków, o dwa lub trzy lata młodszych, jest kilku utalentowanych juniorów.
Oni potrzebują przynajmniej czterech lat, aby znaczyli cośw Pucharze Świata.
Na razie jest coraz lepiej.
Mamy obecnie zawodników, którzy zostaną włączeni
w zorganizowane treningi kadry.
To na pewno przyniesie sukcesy.
——————————-
Kilku fińskich trenerów pracuje poza granicami…

„Tak, to jest interesująca sprawa. Teraz najpowszechniejszym językiem wśród trenerów stał się fiński.
Ale Finlandia ma również długie tradycje w skokach narciarskich i Finlandia jest ciągle na czele.
Jeśli fińscy zawodnicy nie zajmowaliby najwyższych miejsc każdego roku, nie byłoby takiego zainteresowania fińskimi trenerami poza granicami.
Mika Kojonkoski i Hannu Lepistö wykonali jako trenerzy dobrą pracę, a to otworzyło ostatnio przede mną i przed innymi szansę.
Jest wiele bardzo dobrze wykształconych trenerów w Finlandii. Jestem pewien, że to nie przynosi żadnych szkód krajowi.
——————————-
Jakie są cele amerykańskiej drużyny na nadchodzący sezon zimowy?

„Głównym celem są naturalnie mistrzostwa świata w Predazzo, ale Puchar Świata jest niemniej interesujący.
Zawodnicy mogą zarobić dobre pieniądze, jeśli mają sukcesy i to jest bardzo ważne.
Skoki narciarskie są tutaj w Stanach Zjednoczonych absolutnie marginalnym sportem. Skoczkowie nie mogą wiele zarobić na umowach ze sponsorami.”

Kategorie: Sporty zimowe

0 Komentarzy

Dodaj komentarz